Urząd Miasta i Gminy Olkusz

Ułatwienia

Menu Główne

31 lipca olkuszanie uczcili 77. rocznicę Krwawej Środy - dramatycznego wydarzenia, jakie miało miejsce w Olkuszu w 1940 roku. Z tej okazji kwiaty i znicze pod płytą pamiątkową na olkuskim rynku złożyli: Burmistrz Miasta i Gminy Olkusz Roman Piaśnik, Przewodniczący Rady Miejskiej Jan Kucharzyk, Zastępca Burmistrza ds. Społecznych Bożena Krok oraz Sekretarz Miasta Katarzyna Bożek. Wieńce i wiązanki kwiatów złożyli także radni oraz przedstawiciele olkuskich organizacji kombatanckich i społecznych.

Krwawa Środa

Krwawa Środa

Krwawa Środa

 

KRWAWA ŚRODA

 

Krwawą Środę poprzedziły wydarzenia, do jakich doszło w nocy z piętnastego na szesnastego lipca 1940 roku, kiedy do położonej na Parczach wilii doktora Juliana Łapińskiego wtargnął włamywacz. Zaskoczony przez zakwaterowanego tam niemieckiego funkcjonariusza oddał w jego kierunku śmiertelny strzał. Zdarzenie to miało wyłącznie kryminalny charakter, co potwierdziło przeprowadzone przez okupacyjne władze dochodzenie. Brak politycznego tła przestępstwa nie powstrzymał jednak hitlerowców przed wykorzystaniem go, jako pretekstu do akcji odwetowych. Szesnastego lipca Niemcy rozstrzelali na Parczach dwudziestu Polaków, piętnastu osadzonych w Mysłowicach więźniów i pięciu olkuszan. Dwa dni później, 17 lipca 1940 roku spalono dom doktora Łapińskiego.

 Krwawa Środa

Po dwóch tygodniach, kiedy ówcześni mieszkańcy Olkusza mogli już sądzić, że represje się zakończyły, doszło do kolejnego aktu terroru. Siły stacjonujących w mieście okupacyjnych funkcjonariuszy wzmocniły oddziały przybyłe specjalnie do przeprowadzenia masowej akcji odwetowej. Trzydziestego pierwszego lipca wszyscy mężczyźni, Polacy i Żydzi w wieku od piętnastu do pięćdziesięciu pięciu lat zostali przez Niemców brutalnie wywleczeni z domów i spędzeni na rynek oraz inne place miasta. Towarzyszyły temu rewizje mieszkań i bicie niewinnych, niczego niepodejrzewających, zaskoczonych czasem jeszcze podczas snu olkuszan. W panującym tego dnia upale kazano im leżeć przez długie godziny twarzami na bruku, sadystycznie się nad nimi pastwiono, kopano nie szczędząc razów w głowę. Kazano też olkuszanom maszerować z biało-czerwoną flagą i śpiewać hymn narodowy, czemu również towarzyszyły szyderstwa, bicie i wyzwiska. Przy tych oraz wielu innych poniżających Polaków i Żydów scenach naziści fotografowali się, nieświadomi, że pozostawiają nam w ten sposób dowody swych nikczemności. Były też ofiary śmiertelne. Zastrzelono próbującego ucieczki Jana Lupę, młodego pracownika tutejszego magistratu, zginął też Żyd Majer, obywatel amerykański, a dwunastu ciężko pobitych mężczyzn wywieziono do więzienia w Sosnowcu. Niedługo potem, wskutek wyczerpania, zmarł również dręczony tego dnia ksiądz kanonik Piotr Mączka.